Turniej piłkarski trzech szkół z Powiśla - 26 czerwca 2013 r.

Pomysł zorganizowania turnieju piłki nożnej trzech sąsiadujących ze sobą szkół z Powiśla (Zespół Szkół nr 23, LO im. Sobieskiego, LO im. Batorego) zrodził się w zeszłym roku. Ponieważ impreza była ze wszech miar udana, zorganizowanie jej drugiej edycji stało się sprawą oczywistą. Nauczyciele wychowania fizycznego wszystkich trzech szkół dla uatrakcyjnienia turnieju postanowili zgłosić własną - wspólną drużynę do zawodów i stawić czoło młodzieży w sportowej rywalizacji.

Podobnie jak w poprzednim roku zaszczyt reprezentowania naszej szkoły przypadł w udziale najlepszej ekipie wyłonionej z rozgrywek międzyklasowych. W tym miejscu należy podkreslić, że rywalizacja o miano najlepszej drużyny klasowej była zacięta i stała na bardzo dobrym poziomie. Spośród 12 ekip, każda zanotowała jakąś zdobycz w postaci zdobytego punktu! Najlepsi byli chłopcy z klasy II C, którzy występowali w następującym składzie: Eryk Sobkiewicz, Sebastian Sroga, Piotr Bieńko, Marcin Sosnowski, Hubert Wardak, Aleksander Wojnowski i Maciej Śliwa. Oni też bronili naszych barw w turnieju Trzech Szkół.

W pierwszym meczu musieli stanąć naprzeciw drużynie nauczycieli. Profesorowie: Sienkiewicz, Pawłowski i Golonka stanowią jej bardzo mocne ogniwa i wtajemniczeni wiedzą doskonale, że Panowie ci już od wielu lat uczą pokory małolatów. Tak było i tym razem. Wynik 4:1 dla nauczycieli nie pozostawia złudzeń kto był lepszy. Chłopcy walczyli jednak dzielnie i prowadzili nawet 1:0.

W swoim drugim meczu przegrali 0:2 z bardzo mocną reprezentacją Batorego. Określenie "reprezentacja" odpowiada jak najbardziej ekipie naszych sąsiadów, bowiem wystawili oni swoich najlepszych szkolnych zawodników. To był jednak bardzo dobry, wyrównany bój.

W ostatnim swoim występie przeciwko "Sobieskiemu" nasi reprezentanci znowu stoczyli zacięte spotkanie i ostatecznie osiągnęli remis 3:3, który jak się później okazało dał im trzecie miejsce.

W wielkim finale "Batory" w samej końcówce odniósł w sumie przekonujące zwycięstwo 5:2 nad nauczycielami, ale w tym przypadku wynik nie oddaje przebiegu gry. Bardzo długo wynik oscylował koło remisu, a stroną dominującą byli nauczyciele. Najpierw jednak przy wyniku 2:2 zawodnik Batorego oddał "strzał życia" i dał swojej drużynie prowadzenie, a za moment reprezentujący nauczycieli wf-ista z tej szkoły strzelił "swojaka". Można więc mówić o podwójnym szczęściu, ale i tak najważniejsza była zabawa i prowadzona bardzo fair rywalizacja.
Do zobaczenia za rok!

Wiesław Golonka