W dniu 27 października 2014 r. uczniowie klasy I A i I C spotkali się w czytelni szkolnej z absolwentem naszego Technikum (matura 1959) - prof. dr hab. inż. Grzegorzem Jemielitą, byłym dziekanem Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej, a obecnie wykładowcą tegoż wydziału oraz Wydziału Inżynierii i Kształtowania Środowiska Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.
W czasie spotkania, które upłynęlo w nadzwyczaj serdecznej i bardzo pogodnej atmosferze - prof. G. Jemielita wspominał swoje lata młodzieńcze spędzone w murach naszej szkoły, a przyznał się, iż wyróżnijącym się w nauce uczniem i przysłowiowym "aniołkiem" - nie był. Dowodził na własnym przykładzie, cytując m.in. swoje wspomnienia, opublikowane z okazji 90-lecia TB nr 1 im. Z. Mączeńskiego w książce "Najstarsza Budowlanka" iż zawsze trzeba dać szansę uczniom, nawet tym, którzy tak jak On przysparzają swoim pedagogom wiele trudności, zwłaszcza wychowawczych, będąc szkolnymi "urwisami".
Choć On w tamtych, jak określił bardzo trudnych czasach, już od najmłodszych lat - jeszcze szkoły podstawowej należał do nielegalnej, antypaństwowej organizacji TOT (Tajna Organizacja "Torpeda") i ta działalność odbiła się na jego dalszej edukacji, także w szkole średniej. Stąd problemy z maturą i to o dziwo z przedmiotami zawodowymi, które w przyszłości sam wykładał już na uczelni.
Profesor opowiadał też o figlach jakie robili wówczas nauczycielom on i jego rówieśnicy, o meczach piłki nożnej, rozgrywanych na szkolnym boisku z uczniami LO im. S. Batorego, których nagminnie pokonywali.
Pani Dyrektor Grażyna Dębowska - uczestnicząca w całym spotkaniu - dodała, iż w tej kwestii nic się nie zmieniło i dalej reprezentacja naszych uczniów, pokonuje reprezentację tamtej szkoły, podtrzymując chlubną tradycję zapoczątkowaną w latach 50-tych przez rówieśników Pana Profesora.
Mówił też o swoich pasjach historycznych, na które niewątpliwie miał wpływ jego dom rodzinny - ojciec, ofiara Powstania Warszawskiego, którego grobu nie odnalazł do dziś oraz matka, wychowująca samotnie trzech synów. To Jej własnie zawdzięcza wszystko to co osiągnął. To Ona zdopingowała go po maturze do podjęcia dalszych studiów, podnosila coraz wyżej poprzeczkę osiąganych na kolokwiach i egzaminach ocen. Była nie tylko matką, ale i wiernym przyjacielem, kiedy wiedzał, że w szkole jest wyraźnie szykanowany przez niektórych nauczycieli za swoje patriotyczne poglądy.Jednak mimo to, lata spędzone na Górnośląskiej uważa za bardzo ważny okres swojego życia. Spotkał tu wielu wpaniałych, prawych i uczciwych profesorów, którzy przekazali mu ogrom wiedzy, wykorzystywanej później już w czasie studiów politechnicznych i uniwersyteckich, ukończył bowiem z wyróżnieniem także Wydział Matematyki Uniwersytetu Warszawskiego.
Profesor G. Jemielita przybliżył naszej młodzieży, jak wygląda tok studiów na Wydziale Inżynierii Lądowej PW, a także wymagany na nim zakres wiedzy, mówił też o Wydzaiel Inżynierii i Kształtowania Środowiska SGGW. Zwrócił uwagę uczniom chętnym do podjęcia studiów na obu wydziałach, aby już od pierwszej klasy przygotowywali się do zdawania egzaminu maturalnego z matematyki i fizyki w zakresie rozszerzonym oraz poświęcili wiele czasu przedmiotom zawodowym, z których zdobyta wiedza przyda im się szczególnie na pierwszych latach studiów.
Jako zachętę do studiowania właśnie na Jego wydziale - najlepiej uczący się chłopak i dziewczyna z kazdej klasy - otrzymali metalowe znaczki z logo Wydziału Inżynierii Lądowej PW, aby już teraz niejako apriori, mogli z dumą nosić je w klapie żakietu, czy marynarki.
Wielkim zaskoczeniem dla naszych "pierwszaków" była specjalna nagroda w postaci kosmicznego długopisu, jaki zabierają ze sobą w czasie wypraw kosmicznych amerykańscy kosmonauci - przeznaczona dla najmłodszego ucznia klasy pierwszej. Profesor chciał w ten sposób przekazać jakby "pałeczkę" w sztafecie pokoleń, bowiem właśnie On, rozpoczynając naukę w 1953 r. w wieku 13 lat - był najmłodszym uczniem naszego Technikum (młodszym o 2 lata od pozostałych). Nagrodę otrzymała uczennica klasy I C, która wraz z drugim uczniem z klasy I A była o rok młodsza od pozostałych koleżanek i kolegów, a o jej zwycięstwie zadecydowały miesiące.
Pan Profesor odpowiadał też na różne pytania uczniów zainteresowanych np. jaki jest Jego stosunek do decyzji władz podziemnych o wybuchu Powstania Warszawskiego? (przyp. Ojciec zginął w Powstaniu Warszawskim).
Na koniec spotkania Pan Profesor zacytował wiersz swojego klasowego kolegi - Sławka Kobyłko, który tak opisywał poczynania na lekcjach swoich rówieśników. Cytujemy jedynie fragmenty.

Popamiętaj sobie szkoło,
że i u nas jest wesoło.
Bo gdy nie ma czasem lekcji
Słychać zaraz występ sekcji
Albo raczej szanownego
Kabaretu klasowego
Bugi ługi, bugi ługi
No i zaraz słychac dźwięki
Wrzasków, krzyków i piosenki....
Czapka jakby z niebios leci
Za nią buty i ogryzki
Obijając innym pyski... 
Lecą jęki, stęki, krzyki
Palta, czapki i guziki.
Tak się zabawiają klasy
Kiedy w szkole dobre czasy.

Wiersz ten powstał w czasie przymusowej kwarantanny całej klasy odbywanej w szkole, a  spowodowanej panującą epidemią ospy.

Takich właśnie dobrych czasów swoim "młodszym kolegom" i całemu Technikum przy Górnośląskiej życzył Profesor dr hab.inż. Grzegorz Jemielita.
Uczniowie pożegnali Pana Profesora długimi i serdecznymi oklaskami.

Prof.dr hab.inż. Grzegorz Jemielita - pracownik naukowy Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej, dziekan Wydziału w latach 2002-2008; prodziekan Wydziału w latach 1990-1996. Absolwent Wydziału Inżynierii Lądowej Pw z 1966 roku i Wydziału Matematyki Uniwersytetu Warszawskiego z 1971 roku. Od 2009 także pracownik Wydziału Inżynierii i Kształtowania Środowiska Szkoły Głownej Gospodarstwa Wiejskiego.

Image X of Y | « Previous | Next »